W uzasadnieniu biznesowym brakuje parku urządzeń

Uzasadnienie biznesowe AI w terenie zwykle ma staranną część o oprogramowaniu i modelu: budowa, licencje albo koszt wnioskowania, integracja. Urządzenia pojawiają się jako jedna linijka — tyle tabletów po tyle — a wszystko, co dzieje się z nimi po wyjęciu z pudełka, jest pominięte.
W tej pominiętej części projekty terenowe po cichu drożeją. Park niezarządzanych urządzeń staje się nie do utrzymania w ciągu roku, a wtedy koszt nie jest już w uzasadnieniu biznesowym. Jest w budżecie operacyjnym, rozproszony po zgłoszeniach do IT, wyjazdach na obiekty i urządzeniach, o których nikt nie wie, gdzie są.
Co naprawdę kryje się w linijce „urządzenia”
Urządzenie dopasowane do środowiska. Nie najtańszy tablet i niekoniecznie najbardziej wzmocniony. Rozstrzygają kurz, temperatura, odblaski, rękawice, obsługa jedną ręką i mocowanie — a te różnią się między kabiną, rampą i stacją transformatorową.
Mocowanie, zasilanie i ładowanie. Gdzie urządzenie jest w trakcie zmiany, jak się ładuje, co się dzieje, gdy bateria padnie na drugim końcu obiektu. Mało kosztuje, a wiele rozstrzyga o tym, czy system jest używany.
Rejestracja i konfiguracja. Każde urządzenie zarejestrowane, skonfigurowane tak samo i przypisane do osoby albo roli, żeby zgubione dało się znaleźć albo zablokować.
Aktualizacje. Aplikacja, system operacyjny i — jeśli wnioskowanie działa lokalnie — sam model, dostarczane na urządzenia, które dużą część czasu spędzają bez sieci — tak, żeby nie rozbić przy tym zmiany.
Zdalne czyszczenie i monitoring kondycji. Wiedza, które urządzenia się psują, mają pełną pamięć albo nieaktualną wersję, zanim zgłosi to brygada, i możliwość wyczyszczenia tego, które zaginęło.
Wsparcie i wymiana. Ścieżka obsługi usterek niewymagająca wyjazdu na obiekt i pula zapasowych urządzeń, żeby zepsuty sprzęt nie oznaczał brygady wracającej do papieru na tydzień.
Decyzja, która najbardziej przesuwa koszt
Zanim cokolwiek z tego, jedna decyzja projektowa rozstrzyga, jakiego urządzenia w ogóle potrzebujecie: co działa na urządzeniu, co centralnie i co się dzieje, gdy łącza nie ma.
Infografika
Podział rozstrzyga o urządzeniu
Potrzebne od razuMoże poczekać
Stabilne łączeZrywne łącze
System, który ma tylko zbierać dane i uzgadniać je później, może działać na skromnym sprzęcie. Taki, który musi odpowiadać natychmiast w miejscu bez zasięgu, potrzebuje wnioskowania na urządzeniu — mocniejszego sprzętu, większej baterii i modelu dobranego na podstawie pomiarów z obiektu, a nie karty katalogowej. To inny park urządzeń z innym kosztem i trzeba o nim zdecydować przed zakupem sprzętu, a nie po.
Jak uczciwie zbudować uzasadnienie
Porównujcie z prawdziwym obecnym procesem. W wielu operacjach terenowych konkurencją jest papier. Papier jest tani, działa bez zasięgu i nigdy nie wymaga aktualizacji. Uzasadnienie musi opierać się na tym, co się zmienia, gdy dane docierają na koniec zmiany, a nie po kilku dniach — mniej błędów przy przepisywaniu, szybsze decyzje, nic nie ginie między obiektem a biurem — a nie na elegancji systemu.
Liczcie koszt parku przez cały okres używania, a nie przy zakupie. Urządzenia, akcesoria, zarządzanie, czas wsparcia i wymiany — przez tyle lat, ile zamierzacie z nich korzystać.
Przypiszcie nazwisko do zarządzania urządzeniami. Jeśli plan mówi, że zajmie się tym IT, sprawdźcie, czy IT się zgodziło, ma narzędzia i ma czas. Park, który nie należy do nikogo, to ten, który staje się nie do utrzymania.
Wliczcie pilotaż w koszt. Sześć do dziesięciu tygodni z jedną brygadą, razem z pracą na obiekcie, to sposób na ustalenie, które urządzenie i który podział naprawdę działają. Pominięcie go przenosi to odkrycie do wdrożenia, gdzie płaci się za nie na każdym obiekcie.
Jak wygląda dobry wynik
Rok po wdrożeniu każde urządzenie jest w ewidencji, ma aktualną wersję i da się je wymienić z puli zapasowej bez wyjazdu na obiekt. Usterki widać centralnie, zanim brygady je zgłoszą. A ludzi trzymających papierowy notes „na wszelki wypadek” jest coraz mniej, choć nikt im tego nie zakazał.
Nasza część
Przy wdrożeniach AI w terenie zarządzanie urządzeniami — rejestracja, aktualizacje, zdalne czyszczenie, monitoring kondycji — jest produktem prac, a nie dodatkiem, a podział między urządzeniem a chmurą rozstrzygamy pomiarami z obiektu. Nie odsprzedajemy sprzętu, więc rekomendacja wynika z warunków, a nie z relacji z dostawcą.
- wdrożenia terenowe
- zarządzanie urządzeniami
- uzasadnienie biznesowe
- przetwarzanie brzegowe